Siłownie zewnętrzne to nie dla mnie

Mam kilka nadprogramowych kilogramów. W zasadzie chciałabym zgubić nawet dziesięć. Źle się z tym czuję, moje zdrowie podupada, więc najwyższa pora zabrać się za siebie. Zdecydowałam się na ćwiczenia fizyczne. Sama dieta nie byłaby na pewno tak skuteczna bez ćwiczeń, a ja też nie zamierzam się głodzić. Lepiej jest spalać kilogramy naturalnie.

Siłownie zewnętrzne nie są dla każdego

siłownie zewnętrzneSama próbowałam ćwiczyć w domu. Robiłam wszystkie ćwiczenia, jakie znamy z lekcji wychowania fizycznego. Przysiady, brzuszki, nawet pompki robiłam. Jednak takie ćwiczenia nie przynosiły pożądanych efektów. Ani mięśnie mi się nie wyrabiały, ani też nie spalałam zbędnych kilogramów. Postanowiłam zacząć biegać. Mijałam okoliczne place zabaw, rowerzystów i innych biegaczy. To dodawało mi siły, że nie tylko ja ćwiczę na świeżym powietrzu. Podczas jednego z takich biegów zobaczyłam że jeden plac zabaw jest inny. Nie przyglądałam mu się zbytnio, ale zauważyłam, że nie są to tylko zabawki dla dzieci, ale również siłownie zewnętrzne. Nie wiedziałam, że w moim mieście są siłownie plenerowe. Postanowiłam zacząć na nich trenować. W końcu i tak stoją na świeżym powietrzu i są za darmo, więc nie będę musiała płacić za siłownię. Jednak nie bardzo umiałam obsługiwać te urządzenia. Niby wyglądały podobnie jak te normalne, ale jakoś nie szło mi na nich ćwiczenia.

Ktoś kto mnie mijał śmiał się ze mnie, a ja wtedy zrezygnowałam. Wtedy stwierdziłam, ze lepiej jest zapisać się na zwykłą siłownię niż zastanawiać się jak używać tych urządzeń. To na pewno będzie o wiele lepsze rozwiązanie. Znalazłam w swojej okolicy jedna taką, która nie była nawet droga i miała dobre karnety.